W pogoni za pierwszym śniegiem w okolicach Zurychu
Pierwszy rok, który tu mieszkałem, przegapiłem to zupełnie. Zurych był szary i miał dziewięć stopni, założyłem, że do zimy zostały jeszcze tygodnie, a potem znajomy przysłał mi zdjęcie z Rigi z prawdziwym śniegiem na balustradzie platformy widokowej na szczycie. To był trzeci tydzień listopada. Sprawdzałem złą wysokość.
To jest coś, czego nikt nie mówi o śniegu w okolicach Zurychu: miasto i góry żyją według różnych kalendarzy. Zurych leży na wysokości 410 metrów i potrafi uparcie zostać zielony aż do grudnia. Dwadzieścia minut kolejką linową w górę to już jednak inna pora roku. Nauczyłem się nie patrzeć na niebo nad Bahnhofstrasse, tylko śledzić kilka kamer internetowych.
Gdzie ląduje najpierw
Wysokość to niemal cała historia. Uetliberg, własne wzgórze Zurychu na wysokości 813 metrów, dostaje śnieg tak rzadko i tak krótko, że nie planuję wokół niego niczego — czasem lekki opad rankiem, znikający do południa. Prawdziwy, pewny wczesny śnieg wymaga większej wysokości.
Rigi, na wysokości 1798 metrów, to zwykle mój pierwszy poważny kandydat. Łapie pogodę napływającą znad Jeziora Czterech Kantonów i w normalnym roku spodziewam się porządnej białej czapy do drugiej połowy listopada. Pilatus na wysokości 2132 metrów jest tuż za nim, czasem nawet wyprzedza Rigi, w zależności od tego, z której strony nadciąga front.
Jeszcze wyżej leży Titlis na lodowcu, na wysokości 3238 metrów, co zupełnie zmienia sytuację — stary śnieg zalega tam przez większość roku, więc pytanie nie brzmi, czy będzie biało, tylko czy na wierzchu spadł świeży puch. Dalej na wschód Säntis na wysokości 2502 metrów nad Appenzell często wyprzedza je wszystkie, choć to dłuższa wyprawa z Zurychu i jadę tam tylko wtedy, gdy prognoza wygląda stabilnie.
Grindelwald First, powyżej 2168 metrów niedaleko Interlaken, zwykle mieści się gdzieś pośrodku tego zakresu — później niż Rigi w większości lat, wcześniej niż prawdziwe szczyty lodowcowe.
Pułapka: śnieg bez działającej kolejki
Tu właśnie dałem się złapać po raz drugi, rok po zdjęciu z Rigi. Zobaczyłem na kamerze internetowej świeży śnieg na szczycie niedaleko Lucerny i zjawiłem się tam, oczekując pełnego zimowego działania. Kolejka linowa była zamknięta. Kilka szwajcarskich kolejek górskich zamyka się na planowane konserwacje wiosną i ponownie jesienią, a to jesienne okno zamknięcia potrafi pokrywać się dokładnie z tygodniem, w którym spada pierwszy śnieg. Góra może wyglądać idealnie na zdjęciu i być zupełnie niedostępna kabiną.
Titlis to tutaj bezpieczny wybór, bo działa na terenie lodowca i pracuje przez cały rok, zamiast przełączać się między sezonami. Dla wszystkich innych miejsc — Rigi, Pilatus, sąsiadów Rigi w okolicach Schwyz i Einsiedeln — sprawdzam teraz stronę operatora na żywo tego samego ranka, a nie na podstawie ogólnego przeczucia, że “powinno już działać”.
Rozkłady zimowe zwykle zaczynają się na początku lub w połowie grudnia, co może być dwa lub trzy tygodnie po tym, jak faktycznie spadnie pierwszy śnieg. Mój przewodnik po wycieczkach górskich z Zurychu zawiera bezpośrednie linki do strony statusu każdego operatora i co roku korzystam z tej listy, zamiast polegać na pamięci.
Jak naprawdę to śledzę
Trzy rzeczy, w tej kolejności. Po pierwsze, siedmiodniowa prognoza górska zamiast tej dla Zurychu — MeteoSwiss rozbija ją według pasm wysokości, a front chłodu, który nic nie znaczy na 410 metrach, może oznaczać 15 centymetrów na 2000. Po drugie, same kamery internetowe; większość operatorów kolejek prowadzi transmisję na żywo ze stacji szczytowej, aktualizowaną co kilka minut, i to lepiej potwierdza, że śnieg faktycznie zalega, niż jakakolwiek prognoza opadów. Po trzecie, kalendarz działania samej kolejki, bo zamknięta kolejka linowa czyni dwa pierwsze punkty czysto akademickimi.
Kiedy te trzy rzeczy się zgadzają — chłodna prognoza, biały szczyt na kamerze, potwierdzone działanie kolejki — jadę. Nie czekam na uczucie “pełni sezonu”, bo zanim sam Zurych zacznie wydawać się zimowy, w górach śnieg zwykle leży już od miesiąca, tak jak przekonałem się na przykładzie Rigi. Praktyczne wskazówki dotyczące ubioru na tę różnicę temperatur między miastem a szczytem trzymam w moim przewodniku po Zurychu zimą.
Jak naprawdę wygląda taki dzień
Wycieczka za pierwszym śniegiem to krótsza, spokojniejsza wersja pełnego dnia na nartach. Bez kolejek do wyciągów, bez tłumów, które pojawiają się, gdy sezon jest już w pełni rozkręcony, a same pociągi wciąż jeżdżą według standardowego rozkładu poza szczytem, a nie według dodatkowych kursów sezonu narciarskiego. Zwykle wybieram
jednodniową wycieczkę kolejką linową na Grindelwald First
, jeśli kamera internetowa pokazuje tam obiecujący widok, bo sama jazda w górę przez linię drzew do otwartego śniegu jest warta wyjazdu jeszcze zanim dotrze się na szczyt.
Jeśli w danym tygodniu lepszym wyborem jest Titlis — co zwykle ma miejsce wcześniej w sezonie, lodowiec czy nie — rezerwuję
wycieczkę na Titlis
i traktuję ją jako bezpieczniejszy wybór, kiedy nie mam pewności, czy mniejsze kolejki są już otwarte. A gdy prognoza jest na tyle niepewna, że wolę nie stawiać całego dnia na jeden szczyt,
prywatny dzień obejmujący Pilatus i Jezioro Czterech Kantonów
daje mi zapasowy plan na poziomie jeziora, gdyby szczyt okazał się zasłonięty chmurami.
Nic z tego nie wymaga pełnego sprzętu narciarskiego. Wodoodporne buty z przyczepnością, cieplejsza warstwa niż sugeruje prognoza dla Zurychu i okulary przeciwsłoneczne — blask świeżego śniegu na wysokości co roku zaskakuje ludzi, mnie samego za pierwszym razem również. Jeśli chodzi o dojazd, rozważam Saver Day Pass w porównaniu ze Swiss Travel Pass w zależności od tego, czy to jednorazowy wyjazd, czy pierwszy z kilku tej zimy; mój przewodnik po Swiss Travel Pass zawiera konkretne liczby.
Reszta sezonu
Gdy pierwszy śnieg już porządnie się utrzyma, a kolejki przejdą na rozkłady zimowe, całe planowanie robi się prostsze — mniej obserwowania kamer, więcej samego wyboru góry. Ten pełniejszy sezon opisuję osobno, w tym wycieczki narciarskie, które otwierają się, gdy warunki się ustabilizują oraz trasy na sanki i rakiety śnieżne w okolicach Zurychu.
Ale ten pierwszy weekend, kiedy śnieg wyprzedza tłumy i połowę kolejek o cały miesiąc, to ten, na który czekam każdego roku — i ten, który najłatwiej przegapić, jeśli patrzy się tylko na termometr w samym Zurychu. Więcej o tym, jak wygląda reszta roku, znajdziesz w moim przewodniku po pogodzie w Zurychu miesiąc po miesiącu oraz w przewodniku o najlepszym czasie na wizytę.
W pogoni za pierwszym śniegiem w okolicach Zurychu: najczęstsze pytania
Kiedy zwykle spada pierwszy śnieg w okolicach Zurychu?
W samym mieście rzadko przed końcem grudnia, a często dopiero w styczniu. W górach sytuacja wygląda inaczej: Rigi i Titlis mogą zobaczyć pierwszą porządną pokrywę śnieżną w drugiej połowie listopada, a w mroźniejszym roku nawet wcześniej.
Gdzie z Zurychu najszybciej znajdę śnieg?
Decyduje wysokość. Uetliberg, na 813 metrach, w większości zim dostaje co najwyżej cienką warstwę śniegu. Rigi na wysokości 1798 metrów i Titlis na 3238 metrach trzymają śnieg znacznie pewniej, a Säntis na 2502 metrach często wyprzedza je oba.
Czy kolejki linowe w górach działają, gdy spada pierwszy śnieg?
Nie zawsze. Kilka kolejek zamyka się na planowane konserwacje wiosną i jesienią, więc góra może być świeżo biała, a jej kolejka linowa wciąż nieczynna. Titlis działa na lodowcu i pracuje przez cały rok; sezon zimowy na Rigi zwykle zaczyna się w grudniu. Stan działania sprawdzam na żywo na stronie operatora tego samego ranka, kiedy planuję wyjazd, a nie tydzień wcześniej.
Czy w samym Zurychu pada śnieg?
Sporadycznie, ale rzadko utrzymuje się dłużej na wysokości 410 metrów nad poziomem morza. W większości zim zdarza się kilka dni z zalegającym śniegiem w starym mieście, bardziej błoto pośniegowe niż widokówka.
Co spakować na jednodniową wycieczkę za pierwszym śniegiem?
Wodoodporne buty z prawdziwym bieżnikiem, nie trampki. Temperatury na wysokości 2000 metrów mogą być o 8–10°C niższe niż w mieście, więc porządna warstwa ocieplająca ma znaczenie, nawet jeśli w Zurychu poranek wydaje się łagodny. Okulary przeciwsłoneczne też się przydadzą — blask śniegu na wysokości jest silniejszy, niż większość osób się spodziewa tak wcześnie w sezonie.
Czy Swiss Travel Pass opłaca się na jednodniową wycieczkę za śniegiem?
Zależy, ile wycieczek planujesz. Na pojedynczą wyprawę w góry Saver Day Pass albo Half Fare Card w połączeniu z biletem punkt-punkt często wychodzi taniej niż pełny Swiss Travel Pass — dokładne wyliczenia opisuję w moim przewodniku po tym bilecie.
Która góra ma największe szanse na śnieg wczesną zimą?
Titlis, po prostu dlatego, że jego górna stacja leży na lodowcu powyżej 3000 metrów i utrzymuje pokrywę śnieżną przez cały okres przejściowy, gdy niższe szczyty są jeszcze gołe albo błotniste.
tours.Seasons
Sprawdzone, bezpośrednio powiązane wycieczki GetYourGuide. Rezerwuj przez te linki, a my otrzymamy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.
GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktowego dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, wykonane przez nas.


